Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zlikwidowali plantacje marihuany w jednym z mieszkań na terenie powiatu legnickiego i zatrzymali w tej sprawie 21-latka. Z kolei policjanci bolesławieckiej i jeleniogórskiej jednostki zatrzymali na swoim terenie dwóch mężczyzn w wieku 29 i 44 lat, podejrzanych o przestępczość narkotykową.
W sumie funkcjonariusze przejęli ponad 2,5 kg marihuany, kokainy i amfetaminy oraz kilkadziesiąt krzewów konopi indyjskiej. Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a za znaczną ich ilość nawet do lat 10.
Funkcjonariusze służby kryminalnej z legnickiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali 21-latka, który zajmował się produkcją środków odurzających. W zajmowanym mieszkaniu ujawniono trzy namioty i profesjonalnie przygotowaną plantację konopi za specjalistycznymi lampami, wentylatorami i nawozami. Policjanci zabezpieczyli ponad 50 krzewów konopi w końcowej fazie wzrostu, część ściętych i wysuszonych łodyg z kwiatostanami oraz około 2,5 kg przygotowanego gotowego suszu roślinnego. Funkcjonariusze oszacowali, że z tej plantacji można było uzyskać narkotyki o wartości blisko 100 tys. złotych.
Z kolei funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego bolesławieckiej jednostki Policji w wyniku działań operacyjnych ustalili, że pewien mężczyzna przebywający na terenie miasta może posiadać środki odurzające.
29-latek został zatrzymany w momencie opuszczania mieszkania. Policjanci podczas sprawdzenia tego miejsca znaleźli dwa rodzaje środków odurzających, kokainę i metamfetaminę. Narkotyki były ukryte za osłoną bezpieczników w przedpokoju.
Łącznie zabezpieczone zostało blisko 117 gr środków odurzających. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych substancji to około 42 tys. złotych.
Zatrzymany był już wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe.
W innym czasie i miejscu, policjanci z Wydziału Kryminalnego jednego z komisariatów w Jeleniej Górze zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie środków odurzających. Funkcjonariusze na jednej z ulic miasta zauważyli mężczyznę, który na ich widok przyspieszył i próbował wejść do najbliższego budynku. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić co jest powodem dziwnego zachowania mężczyzny. W trakcie czynności 44-latek był wyraźnie zdenerwowany. Okazało się, że posiadał w różnych elementach ubrania ukryte narkotyki. Była to amfetamina i marihuana.
O dalszym losie zatrzymanych mężczyzn zdecyduje teraz sąd. Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a za znaczną ich ilość nawet do lat 10.
podkom. Wojciech Jabłoński
Źródło: KMP w Legnicy, KPP w Bolesławcu, KMP w Jeleniej Górze
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.